Oddajemy w Państwa ręce archiwalny materiał śp. Grzegorza Myka z 1991 roku...
W ostatnią podróż z Bydgoszczy do Koronowa kolejka wąskotorowa wyruszyła ostatniego września 1969 r., fundując swoim pasażerom bezpłatną podróż. Mimo że, grały z tej okazji aż dwie orkiestry, nikomu wtedy chyba nie było wesoło. Ciuchcia już nie woziła pasażerów, ale z krajobrazu Koronowa całkowicie nie zginęła. Pozostały bowiem warsztaty, w których dokonywano remontów taboru podlegającego kolejom bydgoskim i drezyn motorowych wąskotorowych z całej Polski.
Widywali więc koronowiacy od czasu do czasu przejeżdżające wzdłuż ul. Pomianowskiego drezyny i lokomotywy motorowe. Zdarzyła się też kiedyś w czasie jednych Dni Koronowa nie lada atrakcja dla dziatwy koronowskiej: oto sprowadzono odkryte wagoniki, służące do przewozów turystycznych i organizowano nimi przejazdy dla dzieci.
Jakże jednak aktualne pozostało hasło umieszczone na lokomotywie żegnającej w 1969 r. Bydgoszcz: „Czasy się zmieniają, CIUCHCIĘ przeganiają”. Przegoniono ją całkowicie i z Koronowa. 1 marca 1992 r. oficjalnie KD Koronowo przestała istnieć.
Nawet w szczątkowej postaci ciuchcia nie doczeka się 100 - lecia, do którego było już tak niedługo (w 1995 roku). Znów coś odeszło i nigdy już nie wróci. A może? Są pierwsze jaskółki. W wywiadzie dla Tematów Koronowskich (patrz nr 3 (20) z 1994 r). Wojewódzki Konserwator Zabytków stwierdził: „Musimy okrzepnąć w nowej rzeczywistości ekonomicznej i pomyśleć o jej (kolejki wąskotorowej) rekonstrukcji”.
Konkretniej przedstawiona jest ta sprawa w Dzienniku Wieczornym z 10 listopada w artykule Jerzego Jaśkowiaka. Na pytanie „jaka jest szansa przywrócenia kursów ciuchci” z Bydgoszczy do Koronowa” PER odpowiedź:
- „Tory bysię znalazły, lokomotywy i wagony też, ale dziś każdy kilometr torowiska to spore pieniądze, których kolej rzecz jasna nie ma; trzeba by więc powołać spółkę, która by taką robotę wykonała. Oba miasta – Bydgoszcz i Koronowo mogłyby być jej liczącymi się udziałowcami, ale to za mało. Trzeba bowiem pieniędzy, których gminom ciągle nie starcza”
Jest już też propozycja rozwiązania tego problemu. Proponuje się powołanie odpowiedniej grupy ludzi, działających w interesie ciuchci, Mogłoby to być np. Towarzystwo Miłośników Ciuchci. W Bydgoszczy już jest grupa entuzjastów kolejki wąskotorowej. Chcieliby poszerzyć swoje grono. Rzucili już hasło: „miłośnicy samowarków wystąp!” Czy i w Koronowie tacy będą?
Może ciuchcia wróci a może nie. Pozostały jednak teren i zabudowania. Zarząd Miejski był i jest gotów nieodpłatnie nieruchomość przejąć i urządzić tam halę targową. Tymczasem zarządowi DOKP Gdańsk nieśpieszno. Wszak nie wszystko jeszcze uległo zniszczeniu i chyba trzeba poczekać, aby polskiej złej tradycji stało się zadość. W sytuacji, kiedy zaczęto mówić o rekonstrukcji ciuchci, zachowanie tych budynków staje się niezwykle istotne. Już w opracowanym w 1982 r. Studium Konserwatorskim w zakresie możliwości adaptacji rozproszonych obiektów zabytkowych Koronowa jest informacja, że mieszkańcy Koronowa wypowiadają się za rozbudową kolejki na terenie miasta przez prowadzenie torów na tereny turystyczno – rekreacyjne Pieczysk. Są również uwagi, że aby uniknąć błędu, jaki miał miejsce z likwidacją torów do Bydgoszczy, należy obiekt ten otoczyć opieką konserwatorską.
Na nic to się zdało. Jaki jest stan budynków, każdy może się przekonać naocznie. Tory też rozebrano.
Czy do 100 - lecia kolejki zmieni się coś na lepsze?
Grzegorz Myk
86-010 Koronowo, ul. Szosa Kotomierska 3
tmzk76@o2.pl
+48 734 845 683
Website created in white label responsive website builder WebWave.